Listy Zygmunta Mycielskiego do Ludwika Erhardta i redakcji „RUCHU MUZYCZNEGO” 1957 – 1986

 

LISTY ZYGMUNTA MYCIELSKIEGO
DO LUDWIKA ERHARDTA I REDAKCJI
„RUCHU MUZYCZNEGO” 1957 – 1986

Wydanie pierwsze. Warszawa, 2014
Oprawa: miękka
Liczba stron: 226
Cena: 29,40  PLN

 

Zbiór 155 listów jest zachowaną cząstką listów Zygmunta Mycielskiego z lat 1957-1986 do Ludwika Erhardta i redakcji dwutygodnika “Ruch Muzyczny”, w której ich Autor był zatrudniony jako członek zespołu redakcyjnego (1957-1959) i następnie  jako redaktor naczelny (1960-1968). Usunięty ze stanowiska w konsekwencji wystąpienia w obronie warszawskiego przedstawienia „Dziadów”, represjonowany po wystosowaniu „Listu do muzyków czeskich i słowackich” w reakcji na interwencję wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji – pozostawał jednak w stałym kontakcie z redakcją i jej kierownikiem. Ludwik Erhardt, członek zespołu redakcyjnego (1957-1959), następnie sekretarz redakcji (1960-1961) i zastępca redaktora naczelnego (1961-1970), w latach 1971-2008 był następcą Zygmunta Mycielskiego na stanowisku redaktora naczelnego „Ruchu Muzycznego”.
Zawarte w tym zbiorze listy przepisane zostały z oryginałów, będących w posiadaniu L. Erhardta, z zachowaniem ortografii, interpunkcji, skrótów i podkreśleń Autora oraz – w miarę możliwości – cech graficznych rękopisów. W książce zostały zamieszczone archiwalne fotografie autora i zespołu redakcyjnego oraz reprodukcje niektórych listów.

Zygmunt Mycielski jest wielką postacią polskiej kultury drugiej połowy XX wieku, nie tylko muzyki, ale – szerzej – właśnie kultury. Jego opublikowane w czterech tomach dzienniki należą do dużych osiągnięć współczesnej literatury polskiej. Blok listów, adresowanych do wieloletniego redaktora naczelnego „Ruchu Muzycznego”, Ludwika Erhardta, stanowi niezwykle interesujące dopełnienie dzienników, ale też legitymuje się wysokimi wartościami autonomicznymi. Z wielu względów. Przede wszystkim z tej racji, że Mycielski, muzyk i pisarz, był niezwykle oryginalną i wyrazistą osobowością, odciskającą swoje piętno na wszelkich dziedzinach działalności, w tym także na korespondencji. Listy te, choć dotyczą z reguły spraw konkretnych i dalekie są od wszelkiej stylizacji literackiej, są – niejako pośrednio – dokonaniami artystycznymi, stanowią pisarskie osiągnięcie. Tym bardziej oryginalne, że pisane są konsekwentnie językiem kolokwialnym. Ten blok korespondencyjny – i to stanowi o kolejnej jego wartości – jest jedynym w swoim rodzaju dokumentem aż z czterech dziesięcioleci – od lat pięćdziesiątych po osiemdziesiąte. W warstwie bezpośredniej – co oczywiste – przede wszystkim dokumentem życia muzycznego, Mycielski jest bowiem nie tylko jego uczestnikiem, ale też współtwórcą, jedną z tych wybitnych postaci, które oddziaływały na jego przebieg. Wartość dokumentarna nie ogranicza się wszakże do tego. Ten zbiór listów jest bezcennym świadectwem także w szerszym sensie, pokazuje bowiem ogólną sytuację żyjącego i działającego w Polsce Ludowej intelektualisty. W listach kompozytora i krytyka muzycznego, a więc artysty zajmującego się asemantyczną i najbardziej neutralną ideologicznie dziedziną sztuki, nieustannie pojawia się sprawa cenzury. Można powiedzieć, że jej złowrogi duch unosi się nad wszystkim, o czym w tych listach mowa. Jest to pod tym względem świadectwo o niezwykłej wartości. (fragment recenzji Michała Głowińskiego)

-->